Sasiedzi - Parodie IVONA

Temat: Tesco UK i polish staff... - co zrobic????
hmmmmm generalnie to nie mam zbyt dobrych wiadomości dla podłych
ludzików z tego syfiastego sklepiku; jak to powiedziała polska pani
menadzer do swojej przygłupiej przyjaciółki "nie ma się co martwić,
policja wszystko załatwi"; otóż niestety nic nie załatwiła, bo
oprócz sprawdzenia mnie, podsłuchiwania i robienia szumu nie
uprawnień, żeby cokolwiek robić człowiekowi, na którego rzuciłyście
pomówienia; także nie udało się i drugi raz ten numer nie przejdzie.
Powodzenia w robieniu "kariery" w tw - może kiedyś awansujesz na
zastępce głównego menago nocnej zmiany, który kariera w techo
rozwija się super, po tym jak był kelnerem na statku: właściwi
ludzie na odpowiednim miejscu hahahha;

ja tylko mam nadzieje, że jakoś się wyrwe z tego syfiastego sklepu,
który za nic mnie nie chce przenieść; w każdym razie oliwa na zawsze
wypływa i drugi raz policji angielskiej nie nabierzecie na wymyślane
historyjki: ja żałuje tylko, że nie założyli w tamtym roku podsłuchu
w sklepie, to już dawno byłoby po tej całej farsie, a za rzucanie
pomówień o takiej skali jak tam były idzie się siedzieć; no ale ja
za dużo wymagam chyba: pewna panusia jak ją poprosiła kobieta z
tesco żeby przestali to tylko warknęła "no", także inteligencją
pewni ludzie nie grzeszą - ja bym chciał tylko wiedzieć WHY???

w każdym razie: nikt od was nikt nie chce przygłupy i nikt nigdy nie
chciał; jak ktoś z zewnątrz ma chociaż odrobinę rozumu to wystarczy
przeglądnąć karty obecności z tamtego czasu: 6 miesięcy nonstop w
pracy i dwa dni wolnego: mnie nic nie interesowało i teraz nie
interesuje poza pracą w uk; jak człowiek ktory cały czas tyle
pracuje może mieć czas na to, co zostało na mnie nagadane? troche
rozumu debile...... ja wiem, że prawie 2200 na payslipie i
perspektywa drugiej pracy fajnie wyglądało u wolnego faceta, ale to
nie znaczy, że ja mam obowiązek wchodzić w układy w jakąś pierwszą
lepszą blacharą, która mi się nawet nie podoba; zresztą nieważne -
nikt mnie do niczego nie zmusi; by

ja żydek powiedział z łodzi: albo wszyscy mamy dobrze, albo źle; no
i widocznie ja miałem za dobrze wg. niektórych z tego sklepiku;
najlepsze jest to, że Anglicy stamtąd w ogóle nie rozumią o co
chodzi w tym wszystkim: dla nich te pieniądze z tesco to jest śmiech
i oni nigdy nie rozumieją, że dla polaczków z blokowisk to są
olbrzymie pieniądze; przyjedzie laska bez wykształcenia z pl do uk i
jak sobie przeliczy funty na zl to jej odpier....., bo w pl
zarabiała 800 albo w ogóle; no i potem są takie cyrki jak tu:
urażona ambicja dziewuszki, bo jak to możliwe, że jej nie chciał
facet; ile na ten cyrk co ona zapoczątkowała z koleżankami poszło
pieniędzy i ile dała pracy tamtej policji to nie chce myśleć - już
nie mówię o tym ile ja kasy straciłem przez to i zdrowia; generalnie
uważam, że menadzerowie nocnej zmiany z tesco winchester powinni
pania b. awansować, bo takich osób tesco stamtąd szuka: jest duża
szansa, że następnym razem jak ta laska wywinie podobny numer przy
wsparciu swo jej menadzer i trafi na kogoś ze słabszą psychiką niż
ja to może być jeszcze ciekawiej niż ze mną;

a tak generalnie jeśli chodzi o pracę na night shift to nie polecam
nikomu z wyższym wykształceniem z pl, bo to nie jest miejsce dla
tego typu ludzi: no chyba, że ktoś nie ma wyjścia albo chce przeżyć
przygodę wśród szumowin hahahha

ps warszawiak - wymień funty na pl, bo u siebie to teraz nawet
garażu za te swoje oszczędności nie kupisz po tym kursie i kup sobie
czasami normalne jedzenie, a nie valium hehehe


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,36953,57740756,57740756,Tesco_UK_i_polish_staff_co_zrobic_.html



Temat: z lekka OT] tanie panstwo i limuzyny
Jurand napisał(a):

Podam jako przykład Anglię, bardzo modną jeśli chodzi o emigrację zarobkową.
Dlaczego ludzie wyjeżdżają do tego wstrętnego kraju? Bo tam, zarabiając
_najniższą_ pensję, można normalnie żyć - nie przejmować się, że nie będzie
co włożyć do gara, mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu nie tnąc sobie żył pod
koniec miesiąca, wychodzić do knajp, żeby napić się paru piw, a nie
popatrzeć na wodę mineralną. Co więcej - z tej minimalnej pensji, po
wykorzystaniu części pensji na _normalne_ życie, zostaje praktycznie drugie
tyle do odłożenia. I to jest _normalny_ kraj, może bez żadnych strasznych
zachwytów, ale z pewnością bliżej mu do normalności niż Polsce.


Wszystko bardzo pięknie, ale chyba znasz powiedzenie że "za pieniądze to
kazdy potrafi" ? Myślisz ze może istnieć bogate państwo bez
indywidualnego bogactwa obywateli? Porównaj uwarunkowania historyczne,
polityczne i geograficzne. UK nie musiała pracować przez 50 lat na
utrzymanie sowieckiego programu militarnego. Podobnie Francja czy
Holandia które miały szczęście znaleźć sie w tej lepszej strefie wpływów
po II w.

U nas pojawia się np. taki Kononowicz, który jest po prostu bardzo
ograniczonym facetem, a media robią z niego prawie bohatera narodowego - bo
on do wypowiedzi użył prostych słów, takich, jak używa większość
społeczeństwa. Ale czy to znaczy, że większość jest zawsze lepsza?


Serio odebrałeś te medialne doniesienia o Ikonowiczu jako aplauz??
Kiedy

ostatnio osobnik pokroju Kononowicza pojawił się np. w Niemczech, Francji
czy w podobnym kraju?


Nie wiem, pewnie by sie paru znalazło, nie śledze ichniej sceny
politycznej. Ale jakoś prezydenci tychże państw nie wydają mi sie ani
troche bardziej światli i inteligentni niż "Kaczor", "Kwas" czy Wałęsa .
A kogoś pokroju Hitlera puki co jeszcze u nas nigdy nie wybrano a w
wychwalanych przez Ciebie Niemczech owszem.

Nagranie propozycji korupcyjnych powoduje atak przeciwko nagrywającemu, że
to jest karygodne tak ludzi podsłuchiwać. A bohaterka tego, która zasłynęła
już niejedną głupotą, w rządzie jest dzięki podrobieniu list wyborczych -
stawiana jest na piedestale jako osoba, dzięki której wykryto straszną
aferę. A powinna dawno siedzieć w domu i zastanawiać się, jak spłacić
pieniądze otrzymane od państwa w ramach diet poselskich, z komornikiem,
który będzie pilnował, żeby przypadkiem coś jej nie umknęło. W jakim kraju
masz takie osoby, które niezgodnie z prawem dostały się do rządu,
udowodniono to, że dostały się tam niezgodnie z prawem i nadal w tym rządzie
są?


O aferze z Monika Levinksy' oczywiście nie słyszałeś? O aferze w UK ze
spreparowaniem dowodów na istnienie broni masowego rażenia w Iraku też
nie. Przekręty sa wszędzie.

U nas brakuje pewnego rodzaju świadomości społecznej i to jest największa
wada tego kraju. Ludzie wierzą w cuda, obietnice bez pokrycia (i to na
pierwszy rzut oka bez pokrycia) oraz do tego - we własną "wspaniałość" i
nieomylność.


No nie, a przeciętny Anglik, Niemiec czy Amerykanin to ludzie światli,
wspaniali i nieomylni....
Znam pewną osobe która uczyła kiedyś w PL a obecnie na uniwerku w
Kanadzie wiec ma porównanie. Z relacji wynika że takich "głąbow" jacy
studiują tam, w PL nie było nigdy. Studenci maja problemy z działaniami
na zwykłych ułamkach. A osoba z polska maturą mogła by spokojnie znaleźć
sie na 2 ichniej matmy.

Oczywiście, że na całym świecie w ustroju, który nazywamy kapitalizmem, jest
jasny podział na warstwy społeczne - na bogatych, klasę średnią, klasę
robotniczą oraz po prostu ludzi ubogich. Niech nikt nie mówi, że chcąc u nas
dobrze zarabiać, to nie da się tego osiągnąć - to kwestia tylko wytrwałości.
Znam faceta, który spokojnie może powiedzieć, że _nikt_ z życiu mu nie
pomógł. Prosty chłop, pochodzi ze wsi, własną, ciężką pracą przez parę lat,
realizując bardzo prosty w założeniach pomysł, doszedł do takich pieniędzy,
że Ty w życiu takich na oczy nie zobaczysz - uwierz mi. Znam też drugą
stronę medalu - ludzi, którzy otrzymali w spadku również bardzo duże
pieniądze i po kilku latach pracują za 1500 pln/miesiąc, a ze spadku zostały
tylko długi... Prawda jest taka - kto do jakiej klasy społecznej ma trafić -
to tego nie zmienisz praktycznie niczym. Docelowo i tak w tej warstwie się
znajdzie. Wszystko to jest zależne od indywidualnych predyspozycji oraz
możliwości, jakie daje Ci kraj. A że u nas nadal panuje kumoterstwo,
łapówkarstwo na potęgę i ludziom wali w dekiel, jak tylko otrzymają odrobinę
władzy w ręce...


No i co w tym odkrywczego? Na pewien kapitał ogólnopaństwowy trzeba
trzeba pracować pokoleniami. W PL został on zrabowany przez Sowietów a
wcześniej przez wychwalanych przez Ciebie Niemców. To chyba nie dziwne
ze ten który ukradł ma więcej kasy niż ten kogo okradli?
W latach 30 w PL zwykły robotnik mógł sobie kupić Fiata 508 za 16
pensji. No to ile lat dzisiejszy robotnik by zarabiał gdyby 2 wojny nie
było?


Źródło: topranking.pl/1612/z,lekka,ot,tanie,panstwo,i,limuzyny.php